|
|
Shravanabelagola
Na wierzchołku wzgórza koło miasteczka Śrawana Belgola w X wieku wykuto z jednego kawałka granitu olbrzymi na 19 m posąg Gomateswary (synonimy Gomata, Bahubali). Gomateswara był drugim w kolejności z 24 tirthakar, czyli dżainem uznanym za świętego. Gomateswara był, jak i większość z pozostałych tirthakar, postacią fikcyjną znaną bardziej z legendy niż faktów historycznych. Legenda głosi, że jego ojciec był królem bogatej krainy. Miał dwóch synów, którzy faworyzowali między sobą o prawo do dziedziczenia królestwa. Bracia postanowili, że stoczą miedzy sobą walkę, a ten który wygra dostanie królestwo. Gomateswara okazał się lepszy. Ale ku jego zaskoczeniu sukces, o który tak zabiegał przestał go cieszyć. Jego umysł=dusza uległa przemianie. Zostawił królestwo bratu i wybrał drogę pokuty i wyrzeczeń. Stał się dżainem.
Dżainizm narodził się w Indiach w VI wieku p.n.e. z religii hinduizmu. Zapoczątkowany przez mędrca o imieniu Mahawira Wardhamana (24 tirthakar), który zostawił po sobie pisemną doktrynę dotyczącą wrażliwości i moralności opartej na wyrzeczeniu się - ahinsa. Stanowi ona od tej pory Świętą Księgę Dżainistów. Zgodnie z tą filozofią (ponieważ dzainiści nie nazywają jej religią) tylko dusza posiada życie duchowe i przez nią tylko wszystkie aspekty życia stają się możliwe. Teoriom tym towarzyszy rozbudowana wizja kosmosu, w której wszechświat przedstawiany jest schematycznie w postaci wyprostowanego człowieka złożonego z trzech światów: świat niższy (nogi), świat pośredni (tułów) i świat najwyższy (głowa). Wyzwolone dusze znajdują się na samym wierzchołku (kok na głowie kosmicznego człowieka). Żeby dostać się na sam "kok" droga nie jest łatwa. Wyznawca dżainizmu obowiązany jest powstrzymywać się od czynienia jakiejkolwiek szkody istotom żyjącym i odczuwającym (rośliny, robaki też mają odczucia psychiczne), fałszu, kradzieży, niewstrzemięźliwości płciowej, pożądania i przywiązania do dóbr materialnych. Muszą oddawać się ćwiczeniom medytacyjnym, oczyszczającym postom i niektórym praktykom jogistycznym. Ale i wewnątrz samego dżainizmu natworzyło się wiele sekt , oficjalnie jest ich 88. Najbardziej znana przez nas jest sekta "odziani w niebo", czyli chodzą bez jakiegokolwiek odzienia z miotełką, ktorą wymiatają wszystkie żyjątka spod swoich stóp. W Polsce ciężko spotkać wyznawców tej sekty, chyba że siedzą gdzieś przy piecu lub praktykują tylko Chałupach.
Wyznawcy wszystkich tych sekt mają jedną wspólną zasadę: muszą stronić od wszystkiego co jest absolutnie konieczne.
Od 983 roku, a więc od czasu kiedy to minister króla Radżmalli kazał wykuć ogromny posąg Gomateswary w Shravanabelagola, co dwanaście lat u jego stóp odbywa się święto kumbhamela. Dżainiści z całych Indii ściągają w to miejsce aby podczas ceremonii polewać posąg stopionym masłem zmieszanym z miodem. Podczas święta posąg Gomateswary przyozdobiony jest kwiatami i kawałkami monet. Ostatnie święto odbyło się w 1988 roku. Wówczas to ustawiono wielkie rusztowanie, po którym podczas ceremonii wchodzili duchowni dżainijscy z 1008 miseczkami ceremonialnych mikstur i świętej wody, aby dokonać rytualnej kąpieli posągu. Zabiegom tym towarzyszyły wypowiadane przez wiernych mantry. Podobno święto poświęcone jest przywróceniu pokoju na świecie. Kapłan, którego spotkaliśmy pod posągiem (o dziwo!) nie jest dżainistą. Dzainowie nie posiadając własnych kapłanów zatrudniają w swoich świątyniach kapłanów hinduskich, zwanych pudżari, którzy troszczą się o sanktuaria świadcząc posługi religijne. Chociaż wśród wyznawców dżainizmu istnieją mnisi, ale oni zajmują się tylko poszukiwaniem świętości i nauce.
Żeby zobaczyć posąg z bliska trzeba pokonać 500 (wg niektórych źródeł 614) stopni wykutych w skale. Jednak warto się wspinać nawet dla samej panoramy okolicy. A jest naprawdę kosmiczna.
|
|